[PL] Virus-free-food, czyli o jedzeniu w czasach epidemii

Żywność na łańcuchu, czyli jedzenie w czasach Covid-19

Mimo że nowy koronawirus najprawdopodobniej miał swoje źródło na jednym z chińskich targów, żywność kupowana w czasach zarazy nie jest dla nas niebezpieczna. Ale sama pandemia może być lekcją na temat bezpieczeństwa żywnościowego i bezpieczeństwa żywności. Jak sprawić, by droga jedzenia z pola na talerz wreszcie stała się krótsza, a tym samym pewniejsza?

Pierwsze przypadki nowego wirusa zostały wykryte w chińskim mieście Wuhan w grudniu 2019 r. Zachorowania wywołane SARS-Cov-2 szybko powiązano z lokalnym targiem i zaczęto szukać zwierząt, od których wszystko się zaczęło. Jak donosi WWF jednym z pierwszych tropów były łuskowce (pangoliny), które miały być ogniwem pośrednim dla wirusa między nietoperzami, a ludźmi.

Trwająca dziś pandemia nie była pierwsza. W 2002 roku świat zadrżał w obawie przed SARS, rok później rozpętała się ptasia grypa wywołana wirusem H5N1, z kolei 2012 rok przyniósł epidemię MERS. Badania epidemiologiczne i genetyczne, potwierdziły, że to także wirus odzwierzęcy, a do pierwszych zachorowań u ludzi doszło na Bliskim Wschodzie w wyniku bezpośredniego kontaktu z zakażonymi wielbłądami jednogarbnymi (dromaderami).

Wobec powyższego WHO wskazuje choroby odzwierzęce jako znaczący procent wszystkich nowo zidentyfikowanych, a także istniejących chorób zakaźnych. Jak w tej sytuacji wygląda bezpieczeństwo żywności, którą kupujemy w sklepach?

Jak wynika z oświadczenia Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności, nie mamy się czego bać – zgodnie z aktualną wiedzą naukową nie ma dowodów na to, by żywność mogła być źródłem lub pośrednim ogniwem transmisji wirusa SARS COV-2.

EFSA dodaje także, że poprzednie epidemie wywołane przez SARS i MERS pozwalają sądzić, że do zarażenia się wirusem nie dochodzi poprzez żywność, a raczej – z wydzielinami odzwierzęcymi.

Jednocześnie, GIS przypomina o zachowaniu rygorystycznych zasad bezpieczeństwa podczas obrotu żywnością – utrzymywanie higieny osobistej, mycie rąk, dezynfekowanie powierzchni sklepów oraz hurtowni. Zasady dotyczą też pracowników biurowych, kierowców, dostawców.

Te wytyczne pokazują coś więcej niż tylko wagę drobnych czynności wykonywanych podczas pracy. Pokazują, jak długą drogę musi pokonać żywność, by z pola lub fermy trafić na nasze stoły. O poziomie skomplikowania systemu żywnościowego świadczą także mnożące się przepisy prawne, które muszą go regulować.
System żywnościowy jako pole minowe Dyskutując o systemie żywności warto wprowadzić rozróżnienie na bezpieczeństwo samych produktów spożywczych (ang. food safety) i bezpieczeństwo osób, które je konsumują. To pierwsze regulowane jest między innymi Ustawą z dnia 25 sierpnia 2006 roku o bezpieczeństwie żywności i żywienia. Odnosi się ona do wymagań dotyczących przestrzegania higieny żywności, materiałów i wyrobów przeznaczonych do kontaktu z żywnością, w szczególności stosowania substancji dodatkowych i aromatów, substancji zanieczyszczających, w tym środków ochrony roślin, warunków napromieniowania żywności, cech organoleptycznych, a także bezpieczeństwa żywienia dzieci i młodzieży w przedszkolach i szkołach w celu zapewnienia zdrowia i życia ludzi. Z roku na rok wzrasta liczba kolejnych przepisów prawnych dotyczących bezpieczeństwa żywności. Konieczność tworzenia skomplikowanych mechanizmów kontroli a także powoływanie nowych instytucji zajmujących się tym zagadnieniem pojawiła się w związku ze wzrostem czynników temu bezpieczeństwu zagrażających. Do najważniejszych należy zaliczyć uprzemysłowienie rolnictwa, stosowanie nawozów sztucznych i chemicznych środków ochrony roślin, wdrażanie intensywnych praktyk hodowli i chowu zwierząt, które mogą się przyczyniać do częstych zakażeń bakteryjnych, nowe czynniki chorobotwórcze, czy wreszcie liberalizację handlu, a co za tym idzie – wydłużenie się łańcucha żywnościowego. Konsekwencją tego ostatniego jest rosnąca anonimowość rynku żywnościowego oraz trudności w określeniu tego, kto jest odpowiedzialny za wprowadzenie potencjalnie niebezpiecznej żywności do obrotu. A tego właśnie oczekują od producentów konsumenci, których prawa regulują przepisy o bezpieczeństwie żywnościowym (ang. food security). Jak wynika z definicji, bezpieczeństwo żywnościowe istnieje, gdy wszyscy ludzie mają fizyczny, społeczny i ekonomiczny dostęp do wystarczającej ilości bezpiecznej i pożywnej żywności, która spełnia ich preferencje żywieniowe oraz pozwala na prowadzenie aktywnego i zdrowego życia (1). Jak podsumowuje Justyna Zwolińska – prawniczka związana z Koalicją Żywa Ziemia,

im bardziej lokalna i przyjazna środowisku produkcja żywności dystrybuowanej w ramach krótkich łańcuchów dostaw, (…) dopasowana do potrzeb kulturowych i społecznych danego miejsca, tym większe bezpieczeństwo żywnościowe (…) (2). Do czynników zagrażających bezpieczeństwu żywnościowemu należą więc: wzrost liczby ludności na świecie, wzrost globalnego zapotrzebowania na żywność, zmiany we wzorcach konsumpcji, ceny żywności, wzrost obszarów z niedoborem wody, ograniczenie dostępności gruntów, zmiany klimatu, zanikanie różnorodności, straty i marnotrawstwo żywności oraz brak bezpieczeństwa samej żywności (3). Jak się okazuje najsłabszym ogniwem w tym układzie są pracownicy sektora spożywczego. W dramatycznej sytuacji znaleźli się między innymi pracownicy sezonowi z USA, którzy do tej pory codziennie przekraczali, zamkniętą dziś granicę Stanów z Meksykiem pisał Richard Heinberg (4).

Jak wykazało Narodowe Badanie Pracowników Rolnych z 2008 roku, prawie jedna piąta osób zatrudnionych na farmach to imigranci. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja w Wielkiej Brytanii, gdzie aż 98% pracowników sektora rolniczego stanowią obcokrajowcy. Już pod koniec marca tamtejszy Narodowy Związek Rolników poinformował, że z powodu pandemii i masowych powrotów do krajów, w rolnictwie zabrakło 90 tysięcy pracowników (5).

Pandemia koronawirusa wywołała więc do tablicy cały przemysł spożywczy – rolników, dystrybutorów i pośredników. A kto jak na razie jest najlepszym uczniem? O tym w kolejnym artykule.

(1) Definicja Komitetu Światowego Bezpieczeństwa Żywnościowego ONZ (ang. CFS – Committee on World Food Security).
(2) Polityka na talerzu.
(3) dr inż. Agnieszka Obiedzińska „Bezpieczeństwo żywnościowe i bezpieczeństwo żywności - wielowymiarowe podejście".
_(4) https://www.resilience.org/stories/2020-04-23/fraying-food-system-may-be-our-next-crisis/_
_(5) https://www.theguardian.com/environment/2020/mar/28/fruit-and-veg-will-run-out-unless-britain-charters-planes-to-fly-in-farm-workers-from-eastern-europe?fbclid=IwAR1ZPIFSDdHpRT3qECTu6vYQA5oRgO9I2nk2HixNkrwqwloSZsmU7a98hvI _

Klaudia Kryńska (redaktor)